Hipochondria jest to przesadna obawa o swój stan zdrowia połączona zazwyczaj z wyolbrzymianiem niewielkich dolegliwości. U niektórych osób występuje stale, u innych jedynie czasowo – w okresach depresji, lęku lub stresu. Nieznacznie częściej występuje u mężczyzn w wieku 30 – 40 lat i u kobiet między 40 – 50 rokiem życia.
Hipochondryków nie uspokaja opinia lekarza, że nie dostrzega u nich żadnej poważnej choroby. Chodzą oni do wielu lekarzy w nadziei, że któryś stwierdzi u nich chorobę. Rzadko godzą się na konsultację psychiatryczną.
Mimo, że nie znana jest przyczyna hipochondrii, ustalono niektóre czynniki predysponujące do niej. U niektórych osób podstawę do jej rozwoju stanowi rzeczywista choroba. Np. wyimaginowane problemy zdrowotne częściej występują u dziecka z astmą niż zdrowego nastolatka. W pewnych przypadkach ucieczka w chorobę umożliwia niewypełnienie podjętych zobowiązań lub uniknięcie podjęcia ważnej decyzji. To co większość osób określa jako niewielki ukłucie, hipochondrycy oceniają, jako ostry, rozrywający ból.
Nawet jeśli lekarz podejrzewa hipochondrię, zleca badania, gdyż musi wziąć pod uwagę rzeczywistą chorobę. Zwykle są to badania rentgenowskie klatki piersiowej, elektrokardiogram, a także inne w zależności od zgłaszanych dolegliwości. Czasem lekarz prosi o wypełnienie testu, zawierającego długą listę objawów i stwierdzenie dużej ilości objawów nasuwa podejrzenie hipochondrii.

Począwszy od starożytności problemy należące dziś do psychologii rozważano w obrębie innych nauk – filozofii, medycyny, teologii. Przyjmowano dualistyczny pogląd na świat, zakładający istnienie dwóch rodzajów bytu: ciała i duszy. Jako samodzielna dyscyplina naukowa ukształtowała się w XIX wieku, kiedy to w 1879 roku W. Wundt założył pierwsze laboratorium psychologiczne na uniwersytecie w Lipsku. Jednocześnie włączył psychologię do nauk empirycznych oraz zajmował się zjawiskami takimi jak: spostrzeżenia, pamięć mechaniczna, emocje i inne. Wraz ze swoimi współpracownikami starannie je opisywał i systematyzował, co wzbogaciło dotychczasową wiedzę na ten temat.

Na początku XX wieku zaczęły się pojawiać nowe kierunki psychologiczne oraz pierwsze próby badań. M. Wertheimer, W. Kohler i K. Kaffka przyjęli, że zjawiska psychiczne są jednorodne, spójne, nie dające się sprowadzić do „elementów psychicznych”. Teorię tę nazywamy psychologia postaci.

W 1936 roku K. Lewin sformułował teorię skierowaną na całe zachowanie człowieka, jego motywację, osobowość, postawy itd. Dało to początek powstaniu innych teorii pochodnych, znajdujących zastosowanie w wielu dziedzinach.

W tym samym czasie pojawiły się psychoanaliza i behawioryzm, które dokonały rewolucji w psychologii. Twórca psychoanalizy Zygmunt Freud zwrócił uwagę na zorganizowany i ukierunkowany charakter zachowań człowieka, a za mechanizmy kierujące ludzką aktywnością uznał pierwotne popędy ukryte w podświadomości. Na tej podstawie powstały teorie osobowości, rozwoju psychicznego oraz motywacji.

Nerwice należą do grupy zaburzeń psychicznych, na które składają się różnorakie czynniki, jak również dysfunkcje narządów, zaburzenia emocjonalne i zakłócenia procesów psychicznych. Mechanizm procesów nerwicowych przypomina błędne koło, ponieważ występuje sprzężenie zwrotne pomiędzy objawami. Do objawów somatycznych nerwicy można zaliczyć: zaburzenie funkcjonowania organów wewnętrznych, napięciowe bóle głowy, serca, żołądka lub kręgosłupa, brak czucia w pewnych obszarach skóry, porażenie narządów ruchu lecz niekoniecznie w stopniu zupełnym, zaburzenia seksualne. Myśli natrętne, natręctwa ruchowe, derealizacja, to symptomy funkcji poznawczych. Zaburzenia emocjonalne na tle nerwowym przejawiają się w postaci fobii, nagłych napadów lęku, zaburzeń snu, przygnębienia, apatii, poirytowania, napięcia, niepokoju. Do uwolnienia objawów nerwicowych może dojść na skutek traumy, trudnego doświadczenia lub przeżycia. Często również wymagania stawiane jednostce przez społeczeństwo, środowisko mogą prowadzić do wzmożenia objawów nerwicowych. W rezultacie, osoba chora wycofuje się z życia społecznego, często korzysta z opieki medycznej i stosuje niepotrzebne środki farmaceutyczne, izoluje się, a nawet może popełnić samobójstwo. W leczeniu stosuje się zarówno psychoterapię, jak i leczenie farmakologiczne.

Narcyzm zazwyczaj zaczyna się we wczesnych początkach dorastania i przejawia się w różnych kontekstach życia. Pięć lub więcej, poniższych kryteriów, musi być spełnione:

- Uczucie wspaniałości i własnej wartości przejawiające się dla przykładu w przesadnym opisywaniu swoich osiągnięć lub talentów, często wspomaganym licznymi kłamstwami; domaganie się społecznego uznania bez współmiernych osiągnięć.
- Obsesyjne fantazje o nieograniczonym sukcesie, sławie, omnipotencji, nieporównywalnej błyskotliwości (narcyzm intelektualny), pięknie cielesnym lub zdolnościach seksualnych (narcyzm somatyczny), wiecznie trwającej i wszechmogącej miłości lub pasji.
- Głębokie przekonanie o swojej unikalności i w związku z tym zakładanie, że jedynie podobnie specjalne i unikalne osoby lub instytucje o podobnym statusie mogą wyrazić zrozumienie i tylko z takowymi można współdziałać.
- Nieuzasadnione poczucie uprawnienia do specjalnego, unikalnego i priorytetowego traktowania. Domaganie się natychmiastowej i pełnej akceptacji swoich oczekiwań.
- Stosowanie wyzysku interpersonalnego, czyli wykorzystywanie innych w celu osiągania swoich celów.
- Brak empatii, czyli brak zdolności lub woli do zrozumienia uczuć i potrzeb innych ludzi.
- Ciągłe poczucie zazdrości i wiara, że inne osoby także odczuwają zazdrość w stosunku do osoby diagnozowanej.

Gdy człowiek współczuje, wyraża on swój żal, lecz zachowuje dystans od uczuć drugiej osoby. Poprzez empatię człowiek stara się zrozumieć lub przynajmniej wyobrazić sobie co czuje druga osoba.
Termin empatia pochodzi od niemieckiego słowa „Einfühlung”, które oznacza „czuć się jak”.

Dla przykładu, lekarz lub psychoanalityk nie wyrażający empatii w relacji z pacjentem utrzymuje dystans i nie jest w stanie w pełni zrozumieć jego problemu. Natomiast w momencie wykaże on empatię, będzie w stanie postawić się w miejscu pacjenta przynajmniej w jakimś stopniu, co może ułatwić terapię. Ważne jest jednak aby nie wejść zbyt głęboko w stan emocjonalny pacjenta, ponieważ może to być szkodliwe dla zarówno dla psychoanalityka jak i w efekcie dla jego pacjenta.

Terapia grupowa często przynosi doskonałe wyniki właśnie dlatego, że osoby biorące w niej udział mogą łatwo się zrozumieć i odczuwać empatię. Dużo łatwiej jest alkoholikowi zrozumieć drugiego alkoholika, tak jak łatwiej jest osobie po zawale serca zrozumieć kogoś z podobnym problemem.

Oczywiście nie zawsze jest łatwo odczuwać empatię z osobą cierpiącą. Dla przykładu większość ludzi nie jest w stanie postawić się w miejscu osoby zgwałconej, wykorzystywanej seksualnie lub kogoś kto utracił członka rodziny. Dopiero gdy przeżyjemy jakieś doświadczenie, potrafimy lepiej poznać jego mechanizmy. Dlatego tak ważne w psychoanalizie jest doświadczenie psychoanalityka, zarówno życiowe jak i zdobyte poprzez praktykę pracy psychoanalitycznej.